Grzejniki do pomieszczeń niestandardowych

…do obiektów służby zdrowia, basenów, myjni, rzeźni…

Urządzenia grzewcze nie tylko służą do dostarczania odpowiedniej ilości ciepła do pomieszczeń standardowych mieszkalnych,  czy biurowych, ale ich obowiązkiem jest także ogrzanie do odpowiedniej wartości temperatury inne rodzaje pomieszczeń.  Do tego celu służą właśnie grzejniki do zastosowań specjalnych. Przyjrzyjmy im się bliżej: jakie wymagania są im stawiane, w jakich pomieszczeniach są montowane oraz czym różnią się od tych spotykanych na co dzień w naszych mieszkaniach, domach, biurach, itp. 

Do budynków oraz lokali, które wymagają urządzeń grzewczych w wersji specjalnej należą między innymi: hale basenów, myjnie samochodowe, pralnie, rzeźnie, toalety publiczne, łazienki oraz inne, gdzie występuje szkodliwe działanie substancji korozyjnych zawartych w powietrzu, a także stałe lub okresowe zawilgocenie powierzchni grzejnika.  Na uwagę zasługują także obiekty służby zdrowia, jak szpitale, przychodnie, jednym słowem obiekty, gdzie wymagania i „stare” przyzwyczajenia idą swoim torem, a przepisy idą swoją, gdzie zderza się codzienna rzeczywistość z regulacjami na papierze, które powinno się przestrzegać z uwagi na fakt ich obowiązywania. Ale zacznijmy od początku. Jakie dokumenty są wymagane i co powinien posiadać producent takich grzejników?

Zgodnie z prawem

W przypadku, gdy dany wyrób budowlany objęty jest normą zharmonizowaną (dla grzejników płytowych norma zharmonizowana to EN 442-2: 2014),  obowiązkiem producenta jest sporządzenie deklaracji właściwości użytkowych przy jego wprowadzaniu do  obrotu (rys. 1 do pobrania obok).  Declaration of performance (tak brzmi angielska nazwa deklaracji, w skrócie DoP) powinna zawierać wszystkie informacje wyszczególnione w Artykule 6 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (EU)  Nr 305/2011 z dnia 9 marca 2011 r. 

Pobierz rys. 1 

Przez sporządzenie takiej deklaracji to producent ponosi pełną odpowiedzialność za zgodność wyrobu budowlanego z zadeklarowanymi właściwościami użytkowymi. Podstawowe informacje (właściwości) na temat produktu znajdują się na tzw. etykiecie, na której są umieszczone takie dane, jak: nazwa grzejnika, numer katalogowy, długość, wysokość, typ, waga, maksymalna temperatura pracy i maksymalne ciśnienie, ikony obrazkowe, kod kreskowy (EAN), numer kontrolny, normalna moc cieplna dla ø50 i ø30 oraz równanie normalnej charakterystyki cieplnej danego typu grzejnika, dane adresowe producenta wraz z danymi stron internetowych, dane dotyczące dokumentu, jakim jest deklaracja właściwości użytkowych DoP, numer normy, na podstawie której wypisana jest wydajność cieplna, informacje opisowe dotyczące systemu grzewczego, klasa odporności na ogień, emisja substancji szkodliwych, klasa odporności na mniejsze uszkodzenia, szczelność i wytrzymałość pod ciśnieniem, odporność na korozję (rys. 2 – przykładowa etykieta grzejnika).

Pobierz rys. 2

Co ciekawego można zaobserwować na takiej deklaracji? A mianowicie nie wypisuje się nazw poszczególnych urządzeń grzewczych ani typów w jakich występują. Dokładne dane techniczne można dopiero odnaleźć w dokumentach towarzyszących – aneksach M do DoP (rys. 3 – przykładowa strona aneksu M).

Pobierz rys. 3

Dokumenty dodatkowe, ale już nieobowiązkowe

Oprócz dokumentów obowiązkowych producenci posiadają dodatkowe dokumenty, które nie są już obligatoryjne, a jedynie służą jako dodatkowy atut przewagi konkurencyjnej i potwierdzają, że dany grzejnik dysponuje pewnymi cechami umożliwiającymi zastosowanie go w szczególnych pomieszczeniach (w obiektach służby zdrowia, przychodniach lekarskich, gabinetach stomatologicznych, obiektach użyteczności publicznej, obiektach usługowych oraz produkcyjnych, itp.). Przykładem takich dodatkowych „papierów” są np. atesty higieniczne (rys. 4). Na terenie Polski istnieją dwie, znane mi, instytucje wydające takie dokumenty. Są nimi, dobrze wszystkim znany Państwowy Zakład Higieny (PZH) mieszczący się w Warszawie oraz drugi, mniej znany, Gdański Uniwersytet Medyczny, mieszczący się  w Gdańsku. Oba zakłady posiadają odpowiednie akredytacje i uprawnienia do podpisywania wyżej wymienionych dokumentów.
Jednakże pomimo lat, które upłynęły od momentu zmian w polskich przepisach na temat wymagań dotyczących urządzeń grzewczych stosowanych w obiektach służby zdrowia, życie dalej pokazuje, że stare przyzwyczajenia „górują” nad regulacjami prawnymi. Nie wchodząc zbytnio w szczegóły i dokładną historię zmian, można jedynie stwierdzić, że aktualnie nie ma szczegółowych wymagań/przepisów określających, jakie dokładnie grzejniki można stosować w szpitalach i podobnych budynkach, jakie powinny być minimalne odległości od ściany  i ile ma wynosić maksymalna wysokość urządzenia grzewczego, czy jaka powinna być minimalna odległość pomiędzy płytami grzewczymi.
Jedyny przepis: rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 26 czerwca 2012 roku poz. 739 w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą w rozdziale 4 §30,  mówi o tym, że wyposażenie takich pomieszczeń powinno umożliwiać ich mycie i dezynfekcję.
Producenci w swojej gamie produktowej posiadali i dalej posiadają w nazwach modeli grzejników słowo HIGIENICZNE. Różnią się one od zwykłych grzejników tym, że składają się jedynie z samych płyt grzewczych (rys. 5 – przykładowy grzejnik higieniczny) i nie mają żadnych elementów konwekcyjnych pomiędzy płytami ani żadnych osłon, zarówno bocznych, jak i górnej. Praktycznie rzecz biorąc u wszystkich producentów oznaczane są one w sposób następujący: typ 10 (jedna płyta grzewcza), typ 20 (dwie płyty grzewcze), typ 30 (trzy).

Pobierz rys. 4a
Pobierz rys. 4b 

Jeśli przyjrzymy się dokładnie atestowi higienicznemu (rys.4), to stwierdzimy, że dopuszczenia mają także grzejniki zwykłe, z konwektorem pomiędzy płytami grzewczymi. Nie ma żadnych ograniczeń, ani narzuconych minimalnych, ani maksymalnych wartości wspomnianych powyżej. Nie ma też wyznaczonej prawnie minimalnej odległości od ściany, która przed latami wynosiła 10 cm, co wymagało zastosowania specjalnych uchwytów montażowych. Wniosek, jaki się nasuwa na myśl to, że jeśli coś jest nie zabronione i nie zapisane w urzędowych dokumentach, to jest możliwe do stosowania w pełnym wymiarze produktowym danego producenta.

Jednak codzienność pokazuje, że „stare” przyzwyczajenia są silniejsze niż dawno już zmienione prawo, które daje możliwość stosowania innych rozwiązań. A przecież minęło już naprawdę parę lat od zmiany w przepisach. Ciągle w małych, ale też i w dużych obiektach dzieje się tak zapewne dlatego, że żaden  z uczestników procesu budowlanego, z powodu natłoku innych obowiązków i zadań w pędzącym świecie, nie za bardzo ma czas na zgłębianie zmieniającego się prawa, ale także nie ma czasu na udowadnianie „drugiej strony” prawidłowości swojego wyboru. Każdy z uczestników chce mieć święty spokój i szybko załatwić temat. Wykonawcy instalacji montują grzejniki według starych zasad sprzed kilku lat, aby nie mieć kłopotów w momencie odbioru instalacji przez inspektora budowy lub innych osób z urzędów państwowych. Inspektorzy wymagają wykonywania instalacji także wg starych wymogów, ponieważ nie ma do chwili obecnej jasno napisanych regulacji prawnych, w których zawarte byłyby takie przepisy. Producenci także stają przed dylematem, który dokument trzeba, a który ciągle warto posiadać, by móc swobodnie handlować swoimi produktami.

Dokumenty własne producenta

Z dokumentów wystawianych przez każdego producenta na uwagę zasługują zapisy w jego gwarancji na grzejniki oraz w warunkach stosowania produktów, w której potwierdza jakość swoich wyrobów, zawiera wszelkie informacje o przeznaczeniu grzejników oraz umieszcza wytyczne: w jakich pomieszczeniach można je stosować oraz jakie parametry czynnika grzewczego muszą być zachowane. Między innymi można w nich spotkać zapis, że do pomieszczeń wymienionych na wstępie artykułu potrzebne jest urządzenie grzewcze w specjalnym wykonaniu. A mianowicie jest to grzejnik ocynkowany.

Grzejniki ocynkowane

Aby wyprodukować grzejnik w wersji specjalnej, czyli ocynkowanej stosuje się dwie najbardziej rozpowszechnione metody cynkowania: galwaniczne oraz ogniowe.
Metoda galwaniczna opiera się na przygotowaniu  w odpowiedni sposób metalu, który następnie poddaje się kąpieli w elektrolicie (kwaśnym lub zasadowym) zawierającym związki cynku. Dzięki przepływowi prądu cząsteczki pierwiastka osiadają na elemencie, który następnie jest pasywowany, płukany i przygotowywany do użytku.

Druga metoda (ogniowa) jest bardziej dokładna,  ale jednocześnie o wiele droższa. Jest to metoda zanurzeniowa co oznacza, że zarówno przygotowanie powierzchni, jak też powlekanie cynkiem odbywa się poprzez zanurzenie grzejników w wannach, które zawierają kąpiele o odpowiednim składzie chemicznym. Taka technologia zapewnia możliwość dotarcia warstwy ochronnej cynku do każdej szczeliny i dokładne zabezpieczenie powierzchni przed korozją. Temperatura robocza kąpieli cynkowej wynosi ok. 450°C. W tej metodzie najważniejsze jest, aby podczas zanurzenia grzejnika do jego środka nie przedostał się płynny cynk, który uniemożliwiłby przepływ czynnika grzewczego. Z uwagi na dodatkowy fakt, że masa właściwa cynku jest ok. 7 razy większa od wody, sam proces jest dość niebezpieczny.

Jak odróżnić grzejnik ocynkowany ogniowo od zwykłego? Cechą charakterystyczną grzejnika ocynkowanego metodą ogniową jest odmienna struktura na powierzchni urządzenia grzewczego, przypominająca skórkę pomarańczy. Na rys. 6 pokazany jest widok grzejnika w wersji ocynkowanej, a na rys. 7  w wersji standardowej. Gorsza sytuacja jest w przypadku grzejnika ocynkowanego metodą galwaniczną, którego wygląd jest praktycznie identyczny z grzejnikiem standardowym. Aby go odróżnić producenci oznakowywali takie urządzenie we własnym zakresie poprzez proste symbole.

Klasy korozyjności

Dla wyrobów ze stali można określić klasę korozyjności, która mówi o tym, w jakich środowiskach wewnętrznych i zewnętrznych można stosować dany produkt. Określa się to na podstawie ubytków korozyjnych w określonym czasie, a podział wg klas jest opisany w normie PN EN ISO 12944-2:2001. Trzeba w tym momencie wspomnieć, że ta norma dotyczy tylko i wyłącznie stali i nie istnieje odpowiednik tej normy dla blachy aluminiowej. Wyniki badań stali  w neutralnej komorze solnej i aluminium w kwaśnej są ze sobą nieporównywalne i dlatego niemożliwe  jest przyporządkowanie wyrobów z aluminium do klas korozyjności ze stali. Poniżej tabela pokazująca poszczególne klasy i przykłady środowisk wewnętrznych i zewnętrznych dla stali.

Inne grzejniki do zadań specjalnych

Oprócz grzejników płytowych coraz powszechniejszym staje się zastosowanie grzejników kanałowych w pomieszczeniach o podwyższonych wymaganiach wilgotnościowych. Szczególnie widoczne jest to  w halach basenów, gdzie takie produkty mogą być wręcz zalewane i są poddane ciągłemu zawilgoceniu. Przewagę, jaką mają nad zwykłymi i standardowymi rozwiązaniami, to fakt, że praktycznie nie zabierają miejsca na ścianie oraz w przypadku urządzeń wyposażonych w wentylatory osiowe spełniają wymogi kurtyny powietrznej, gdy są zamontowane wzdłuż przeszklonych ścian zewnętrznych.

Czy one także są wykonywane w wersji specjalnej?  Oczywiście, że tak i to w dwóch wersjach wykończeniowych. Jego budowa opiera się na wannie,  w której zamontowany jest wymiennik np. aluminiowo-miedziany oraz/lub wentylator osiowy umożliwiający zwiększenie wydajności cieplnej poprzez odpowiednią prędkość wirnika. W przypadku gdy grzejnik nie jest stale lub okresowo zalewany wystarczy zamówić samą wannę w wersji specjalnej, czyli ze stali nierdzewnej. Jednakże szczególnie w obrębie basenów, gdzie oddziaływanie wody jest ciągłe, należy zwrócić uwagę na to, aby urządzenie grzewcze było w wersji basenowej, czyli wanna wykonana ze stali nierdzewnej, a wyposażenie w jego wnętrzu też było zrobione z materiałów odpornych na wilgoć. Taki grzejnik automatycznie powinien także zawierać odpowiednio przystosowany odpływ umieszczony pod jego spodem w celu odprowadzenia z niego jak najszybciej wody (rys. 8).

Ważną, a może najważniejszą kwestią jest sterowanie grzejnika kanałowego. W szczególności dotyczy to grzejników z wentylatorem. W takiego rodzaju pomieszczeniach nie może być kategorycznie napięcia 230 V. Wynika to przede wszystkim z troski o bezpieczeństwo użytkowników. W obrębie samej hali jest dopuszczone tzw. bezpieczne napięcie 12 V, a wszelkie elementy, które potrzebują podłączenia do napięcia sieciowego 230 V, są wyniesione poza obrys pomieszczenia.

Nie sposób nie wspomnieć o jakże typowym rozwiązaniu do pomieszczeń o podwyższonej wilgotności, np. łazienek, jakim są grzejniki łazienkowe lub kolumnowe, nomen omen bardzo dobrze nam znane z codziennego użytkowania. Ale czy jesteśmy świadomi, jak wygląda sprawa z tym rodzajem grzejników? Czy one także wymagają jakiś specjalnych wykończeni powierzchni i czy muszą być zamawiane w specjalnym wykonaniu? Prawda jest taka, że z powodu swojej budowy opartej na układzie, w przeważającej mierze, okrągłych kolektorów pionowych i poziomych, które nie mają krawędzi (tak jak to w przypadku grzejników płytowych), wilgoć nie ma miejsca na jakiekolwiek gromadzenie się, a tym samym nie ma opcji na możliwość pojawienia się ognisk korozji. Dlatego też nie wymaga się przy zamawianiu takiego rodzaju grzejnika specjalnego wykonania.

Reasumując, na dzień dzisiejszy na naszym rynku, można znaleźć jak najlepszy grzejnik spełniający nasze wymagania i odpowiedni do naszego pomieszczenia. Jednak z uwagi na ogromny, dostępny wybór wymaga to od instalatora, inwestora i klienta ostatecznego poświęcenia czasu na znalezienie właściwego produktu, co nie jest łatwe. W szczególności, gdy regulacje prawne są niejasne, a bazą jest wiedza fachowców oraz organów odbierających inwestycję, którzy kierują się czasami jedynie własnymi, starymi przyzwyczajeniami.

Instalnews - bezpłatny biuletyn e-czasopisma InstalReporter 1/2018 12/2017 4/2017