W II kwartale 2025 roku sytuacja w branży instalacyjno-grzewczej była daleko od oczekiwań i pokładanych nadziei na odbicie. Po niezłych wynikach I kwartału oraz kwietnia, maj i czerwiec przyniósł duże rozczarowanie w branży. Pozytywem jest to, że zahamowane zostały pewne gwałtowne trendy spadkowe w grupie pomp ciepła i doszło tu do wzrostów. Niestety ponownie nastąpiły spadki w grupie kotłów gazowych, które stanowią obecnie najliczniejszą grupę urządzeń grzewczych na rynku, co może być niestety konsekwencją zniechęcania do gazu, jak również wypadnięcia tych urządzeń z dofinasowania w ramach programu Czyste Powietrze. Negatywem jest jednak także stagnacja i brak realnych sygnałów o szybkim wzroście dla całej branży grzewczej. Zauważane jest zmniejszenie liczby nowych projektów deweloperskich (mieszkaniowych) w pierwszym półroczu 2025, co potwierdza spadek dynamiki zapytań ofertowych na urządzenia grzewcze, grzejniki i osprzętu instalacyjny dla nowego budownictwa.
Sytuacja na rynku urządzeń grzewczych
Obserwując, co dzieje się na rynku urządzeń i instalacji grzewczych, można odnieść wrażenie że działania na poziomie unijnym i forsowanie rozwiązań bez odpowiedniego przygotowania infrastruktury i zaplecza przełożyły się na obecny chaos, który ma bezpośredni wpływ na decyzyjność, a właściwie brak decyzji klientów ostatecznych, co do podjęcia koniecznych inwestycji oraz praktycznie rozregulowanie funkcjonującego wcześniej względnie dobrze rynku. Niestety jest to kliniczny przykład, kiedy polityka i podejmowane tą drogą działania lobbystyczne wpływa negatywnie na gospodarkę. Takie działania nie sprzyjają osiąganiu zakładanych celów, co z resztą widać praktycznie we wszystkich krajach członkowskich UE. Ciągłe forsowanie wprowadzania całego rzędu różnych przepisów też powoduje wrażenie tymczasowości i niepewności w branży, jakie nowe wymagania i jakie koszty będzie trzeba ponieść w perspektywie najbliższych kilku lat, żeby funkcjonować na rynku.
Następnym problemem mającym negatywny wpływ na sprzedaż i strukturę rynku urządzeń grzewczych jest uzależnienie sprzedaży od finansowych programów wsparcia. W II kwartale 2025 ruszyła nowa odsłona programu Czyste Powietrze, który budzi niestety bardzo duże emocje, jakby od niego zależał los całej branży grzewczej i przyległości.
Nowa odsłona programu ruszyła od kwietna 2025 i trudno mówić tutaj o spektakularnym sukcesie, szczególne w sytuacji, gdy możliwości dofinasowania zostały znacznie zredukowane przez eliminację z programu czystych urządzeń grzewczych takich, jak kotły gazowe i ograniczanie coraz to nowymi wymaganiami dofinasowania pomp ciepła. Pewnym kuriozum było już na początku III kwartału zamieszczenie na liście ZUM ponad 70 kompaktowych hybrydowych pomp ciepła, gdzie rolę grzałki elektrycznej przejął kociołek gazowy.
Można odnieść wrażenie, że dla wielu firm nie jest to program mający na celu ograniczenie niskiej emisji, czyli głównie pyłów PM2.5 i PM 10 tylko program socjalny, na którym można łatwo zrobić pieniądze.
Restart programu Czyste Powietrze i nadzieje związane z pośrednią dotacją kotłów gazowych kondensacyjnych (w układach hybrydowych), niestety, dla producentów stanowi problem. Jest to poczytywane przez rynek inwestorów jako całkowity zakaz stosowania tych urządzeń. Co dziwne zauważano wzmożoną liczbę inwestycji w sieci gazowe na terenach głównie wiejskich, jak i w niektórych miastach. Niespójność działań legislacyjnych z inwestycjami w sieć gazową, opóźnienia w wykonywaniu przyłączeń powoduje chaos , w którym inwestorzy się nie odnajdują. Skutkuje to dalszą dekoniunkturę w branży instalacyjno-grzewczej. Sytuacja geopolityczna również nie zmienia nastrojów inwestorskich. Warto także podkreślić, że w I kwartale także została definitywnie wyjaśniona sprawa, że dofinasowanie wymiany starego kotła na paliwa stałe na kocioł gazowy np. w ramach programów antysmogowych nie jest zabronione.
Pomimo wzmożonej liczby inwestycji w sieci gazowe, w niektórych regionach klienci w nowych domach mają problem z przyłączeniami gazu.
Niby sieć dystrybucyjna znajduje się obok budynku w ulicy, a pojawia się problem z wydawaniem warunków do przyłączenia. Nowe budynki kierują się w stronę pomp ciepła. Także firmy domokrążne namawiają w dalszym ciągu do demnotażu kotłów gazowych i instalacji w ich miejsce pomp ciepła, co w wielu przypadkach niestety kończy się katastrofą i hejtem na pompy ciepła.
Obserwując rynek, pomimo pozytywnych danych z GUS, jednak widać mniejszą chęć inwestorów na budowę nowych domów, ale także wzrost udziału budownictwa indywidualnego w każdej kategorii inwestycji (pozwolenia, rozpoczynane budowy i oddawane mieszkania). Analizując sprzedaż po obrotach i liczbie sztuk, sytuacja wygląda zupełnie inaczej niż rok temu.
Hurtownie i instalatorzy
Hurtownie zamknęły II kwartał 2025 raczej słabymi wynikami pomimo niewielkich wzrostów w obrotach, pojawiły się także spadki, poza tym mają dość nieciekawą sytuację finansową. Zaczyna się ograniczenia limitów w firmach ubezpieczeniowych. Skumulowanie zamówień od instalatorów i naciski na przetrzymanie towaru w I kwartale 2025 zaowocowało mniejszymi zamówieniami u producentów w II kwartale 2025. W hurtowniach panują nastroje raczej pesymistyczne, następuje wymiana pracowników, ale już bez kominów płacowych lub pojawia się zjawisko zamykania nierentowych oddziałów i zwolnień pracowniczych. Obroty na szeregu grup produktowych idą w dół, marże także, powróciła ostra walka konkurencyjna. Sytuacja robi się bardzo nerwowa, a nowych przetargów jest mniej i często są ogłaszane powtórnie z uwagi na poziom cen, jakich budżet inwestorski nie przewidział.
Sprzedaż z magazynów odbywa się na bieżąco w szeregu produktów, co oznacza, że sporo urządzeń sprzedanych przez producentów znajduje się w magazynach sieci sprzedaży. W budownictwie wielorodzinnym i kubaturowym, które są głównymi odbiorcami urządzeń grzewczych widać dość duże spadki w liczbie realizowanych inwestycji (Warszawa, Kraków, Wrocław, Lublin, Białystok). Mają miejsce wymiany składów osobowych w działach zakupowych u developerów (co budzi dodatkowe zachwianie zaufania i niepewność, co do przyszłości współpracy), ciągłe naciski na poszukiwanie niższych cen.
Na rynku wykonawczym możemy mieć do czynienia z zupełnie różnymi zjawiskami. Małe firmy i instalatorzy specjalizujący się w technice domowej (wymiany, remonty, nowe inwestycje) mają pełne pakiety zamówień do późnej jesieni, co by przeczyło twierdzeniom hurtowni instalacyjnych i producentów o zastoju w remontach i rynku wymian. Nie cenią sobie jednak zapytań od deweloperów, ponieważ boją się ryzyka pracy „za darmo”. Z tej grupy firm ci, co się cenią, nie podejmują tematów deweloperskich, chyba że są to stare sprawdzone relacje. Tu bardzo ważna jest rzetelność w opłacaniu faktur.
Sprzedaż w liczbach
Można przyjąć, że w II kwartale nastąpił spadek sprzedaży urządzeń grzewczych o ok. 15%, podczas gdy w I kwartale 2025 ogólny wzrost sprzedaży wszystkich urządzeń grzewczych łącznie, można szacować na poziomie ok. 10,6%. W takiej sytuacji trudno mówić o stabilizacji rynku, czyli nadzieje wyrażane po I kwartale były raczej płonne.

Mniej optymistycznie wygląda sytuacja w hurtowniach instalacyjnych. Sprzedaż w II kwartale 2025 obrotowo spadła o 2,5% w stosunku do poprzedniego roku. Dla porównania w I kwartale 2025 był wzrost o 0,8%, co potwierdza nastroje panujące w hurtowniach, jeżeli weźmie się jeszcze pod uwagę inflację. W czerwcu dynamika sprzedaży w hurtowniach charakteryzowała się spadkiem o 8,1%.
Półroczna dynamika sprzedaży w pierwszym półroczu nie wyglądała także optymistycznie i odnotowała spadek ok. 0.9 %. Popyt był spadający, ale ważne było obniżanie stanów magazynów w hurtowniach instalacyjnych. Widoczny jest spadek marży w hurtowniach, hurtownie poszukują tańszych produktów nietopowych, widać zainteresowanie markami własnymi, obniżki cen końcowych poprzez poprawianie warunków handlowych. Duże organizacje wielooddziałowe podejmują działania w kierunku dalszego obniżania kosztów i zapasów magazynowych. Pogarsza się także płynność finansowa firm instalacyjnych, które obsługiwały duże projekty i beneficjentów programu Czyste Powietrze.
